| |
| Relacja z Never Winter Jam 09 |

W tym roku zima nas obdarzyła jak nigdy – śnieżyce, p…dziło jak za cara, środek marca a tu jak w styczniu, no ja nie pamiętam takiej zimy. W zaistniałej sytuacji nazwa Never Winter Jam nabrała należytego znaczenia. Już drugi rok z rzędu znudzeni zimową aura rolkarze z Polski i nie tylko spotkali się w fajnym lub mniej fajnym wrocławskim parku, aby się zmierzyć - niektórzy w jeździe, inni – w czymś zupełnie innym,w każdym razie rywalizacja była w dzień i w nocy. Większość rolkarzy się fajnie zalokowała po drugiej stronie ulicy na której znajduje się skatepark, dzięki czemu nie było popołudniowej szarpaniny z dotarciem na nocleg.
Zawody – gdybym był nacjonalista to bym się obraził, a gdybym był faszysta to bym oszalał z radości, bo wygrał Niemiec – Dominik Wagner. W związku z tym że jest to chyba mój ulubiony europejski rolkarz, ucieszyłem się bardzo , w pełni się zgadzam z wynikiem, Dominik jeździł czysto, ładnie sklejał line’y, triki robił solidne, tak jak to się powinno robić na przejazdach. Wracając do przejazdów- to osobiście uważam to za dużo lepszy pomysł niż Jam, gdzie śmiga kilku zawodników naraz, sędziowie zawsze któregoś nie widza i w rezultacie wiele porządnych trików zostaje przegapionych, tak jak to miało miejsce w eliminacjach, które rozegrano w takiej właśnie formie. Całość zawodów odbyła się na szczęście bez sędziowskiego skandalu i było dość uczciwie. Drugie miejsce w seniorach zgarnął kolejny Niemiec – organizator Winterclash’a – Jojo Jacobi, który bujanie po skateparku ma solidnie obadane, dużo skakał i nawet ciekawie to wyglądało. Trzeci był nasz rodzimy Piotruś, któremu w tym roku nie poszło tak jak by mu mogło pójść. Cóż, nikt nie jest nieomylny, to na pewno nie ostatni NWJ w jego karierze. Czwarte miejsce to zupełnie mi nieznany francuz, chyba przegapiłem jego jazdę, bo nic nie mam do powiedzenia na jego temat, ale jeżeli to był ten w czerwonej koszulce z logiem POLSKA – to piona za probe zbratania, widać ze się opłaciło. Widziałem kilka jego prób potężnych transferów i wyglądało to dość karkołomnie, ale przypuszczam ze to ten polski duch w jego francuskim ciele dodał mu animuszu. Moja uwagę przykul jeszcze Des - stylówka jak zwykle, Mały miał spoko przejazdy, trzepał dużo trików i raczej mu siedziały, Fisza, nie dal z siebie wszystkiego, ale zabłysnął solidnym transferem 540 .Czechy godnie reprezentował Jirka Tomasek i jego TTS, Estonie Nils Jansons, który tez mi się wydaje ze do końca w formie nie był i stać go na więcej. Godnie walczył Gufi, który z tego co mi wiadomo powinien być jeszcze juniorem, ale na własne życzenie wystartował w seniorach i walczył jak dziki, disaster 45 royale na dużym boksie i wszystkie możliwe truespin topside’y na rainbow railu, to to co mi się wbiło w pamięć z jego przejazdów. Adrien Wallace ze Szkocji jak dla mnie nie ZA, a nawet ODchwycił, może parkowe zawody nie są tym w czym czuje się najlepiej. Dużym zaskoczeniem było dla mnie pojawienie się Yogurta – dawno go nie było, mam nadzieje ze nie widziałem go na zawodach po raz ostatni. Polscy juniorzy to obecnie prawdziwi "Young Guns" – Szczurek, Radzik, Tomo, Elek, Pelek, to prawdziwa zapowiedz tego co się może dziać w polskim skatingu w przyszłości, a miejmy nadzieje ze dziać się będzie. Szczurek – technika, Radzik –styl i kreatywność, Tomo – determinacja, Elek – jaja ze stali, Pelek – prawdziwy flow. Miejmy nadzieje ze chłopaki będą się dalej rozwijać w takim tempie. Warto dodać ze podczas całych zawodów gorąco dopingowali wszystkich Kisiel i Labeda, którzy używając naprawdę Nowojorskiego akcentu oraz rymu prosto z brudnych ulic L.A., pomagali Riderom wycisnąć siódme poty.
Zawody były naprawdę udane, można było pojeździć, pośmiać się, pogadać z dawno nie widzianymi znajomymi. Dla mnie absolutnym highlightem było ujrzenie na jednych zawodach oldschoolowej ekipy z IRC’a (Wodzu, Basza, Gustlik, Robaczek, Papierowa, Des33) – miazga.
Po zawodach, w hotelu, przy dobrej wódce, odbyła się premiera nowej polskiej produkcji by Kojot – „Ingemnium”.Nie mam zielonego pojęcia co to znaczy, ale film fajny i można go już nabyć za bezcen na Hedonie. Znajdziecie tam kilka profile’i czołowych polskich riderów, oraz dużo solidnej jazdy miedzy innymi z Big 3 Tour 2008. Afterek jak zwykle w nagrzanej do czerwoności „Bezsennosci” , był okazja do wymienienia opinii, ponarzekania na stan polskiego oraz światowego In-line’u, a dla niektórych, po prostu okazja do nawalenia się w trupa.
Wprawdzie tydzień po zawodach śnieg przywalił solidnie, ale mam nadzieje ze NWJ było godna zapowiedzią udanego sezonu, w którym będzie dobra jazda, dobra pogoda, dobre wyjazdy, dobre contesty, nowe filmy, jakiś fajowski Rollfest (ale nie taki kał, tylko wypas z klimatem) i tego Wam wszystkim oraz sobie życzę w kolejnym sezonie.
Oley

|
|
|
| Komentarze |
#1 |
dnia kwiecień 01 2009 12:20:36
|
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
| Oceny |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
 |
Nawigacja |
 |
 |
Oja Blog! |
 |
 |
Southsilesia Blog |
 |
 |
Kalendarz |
 |
 |
| Po |
Wt |
śr |
Cz |
Pi |
So |
Ni |
| |
|
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
| 6 |
7 |
8 |
9 |
10 |
11 |
12 |
| 13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
| 20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
| 27 |
28 |
29 |
30 |
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Reklama |
 |
 |
Aktualnie online |
 |
 |
Gości online: 5
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 3,838
Najnowszy użytkownik: zaqwsx
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Facebook |
 |
|
 |
Reklama |
 |
 |
Losowe foto |
 |
 |
Ostatnie foto |
 |
 |
Shoutbox |
 |
| |